Wrażenia ekstremalne

Wspinaczka, skialpinizm, snowboarding, skoki na bungee, spadochroniarstwo, paralotniarstwo, nurkowanie, spadanie swobodne i wiele innych. Dodatnie i ujemne przeciążenia fizyczne ciała. Potrzeba adrenaliny w odskoczni od codziennej rutyny, jest dla wielu spełnieniem, by nie zatracić się w monotonii życiowej. Poszukiwanie doznań, potrzeba zwiększonej stymulacji, dobrostan poprzez dostarczanie różnych bodźców. Są to składowe, które powodują wyzwolenie niesamowitych ilości endorfin.

Jak wiemy, podstawowym motorem unikania lub pożądania niecodziennych doświadczeń, jest poziom dopaminy wytwarzanej przez neurony, która zmusza do poszukiwania przyjemnych odczuć. Może to być jedzenie, odpoczynek, forma twórczości lub seks, oraz wiele innych czynników, jak kto woli. Potrzebujący mocniejszych wrażeń, mają nieustannie podwyższony poziom dopaminy, dlatego wszelkie przekraczanie granic nie jest dla nich problemem, a wręcz napędza cały czas do działania w jakimś stopniu ryzyka.

Osoby poddające się kontrolowanemu, większemu wpływowi adrenaliny są odporniejsze na stres, mają większe poczucie szczęścia (przez tzw. strach kontrolowany), radość, spełnienie i ekscytację. Są odważniejsze, aktywniejsze. Ich zmysły pracują znacznie lepiej. Ich mózg wytwarza ogromne ilości dopamin i endorfin, czyli hormonów szczęścia. Poza przeżyciami niesportowymi, można by wymienić prozaiczne kwestie, jakimi są także np. oglądanie horrorów lub thrillerów. To nie są realne zagrożenia i działają chwilowo. Na pewne rzeczy z czasem się uodparniamy i nie robi to na nas specjalnego wrażenia. Z wiekiem, zapotrzebowanie na adrenalinę spada. Pewne sprawy zwyczajnie nas już nie ruszają emocjonalnie.

Generalnie krzywdzącym stereotypem jest nazywanie poszukiwaczy wrażeń szaleńcami. Uczucia jakich doznają i potrzebują, trudno nawet opisać. To tak, jakby spróbować opisywać lub zdefiniować jednolicie miłość. To są indywidualne, głębokie, osobiste kwestie.

© 2019 Adam Kucz. Wszystkie prawa zastrzeżone.