Blog

14 Sty 2017

Sens życia artysty

Sztuka jest wartością artystyczną, która ma za zadanie wpływać na rozwój cywilizacyjny, wyzwalać emocje, otwierać umysły, uczyć myślenia. Pozwala widzieć dalej i głębiej, inspiruje i żyje po swojemu nie ulegając rzeczywistości.

Sensem życia artysty jest realizacja własnych idei, które ewoluują i kotłują się w jego sercu i umyśle. Dzieje się tak ponieważ jest to typ człowieka, który widzi, myśli oraz czuje trochę bardziej intensywniej, bardziej wnikliwie. Otaczający go świat powtarzalności skostniałych schematów i zaprzeczeń jest dla niego męczący. Dręczą go refleksje na tematy egzystencjalne, miota się w okropnej, szarej codzienności i mentalności społecznej będąc po części także jakby na nią skazany.

Drwi z tych, którzy ulegają złudzeniu, iż są sobą nie będąc żadnym sobą, tylko niewolnikami własnych utartych formacji. Z tych, którzy żrąc, pijąc i rechocząc, widzą piękno życia kultywując tzw. „tradycję”, która nie jest wartością. Twórca jest ponad to, twórca musi być ponad to, bo inaczej nie byłby twórcą. Musi przekraczać granice, nie ulegać tłumowi, grupie. Musi skonkretyzować swoje istnienie choćby wydawało się to w odbiorze pozbawione formy i treści. Będąc kłębkiem sprzeczności, targany namiętnościami, porywami odmiennego stanu świadomości biegnie do utraty tchu za ideą jak głupiec. Dąży do spełnienia jakim jest całkowita wolność samorealizacji, idąc często pod prąd, odrzucając plastikową oczywistość, negując utarte szlaki. Poszukuje takich, które dadzą poczucie totalnego szczęścia wewnętrznego, by żyć w zgodzie ze sobą i nie robić nic przeciw sobie. Bez względu na to czy będzie akceptowany czy odrzucony i tak będzie robił swoje.

„Żyjąc nawet w skorupce od orzecha, można być panem swojego wszechświata”.

28 Lis 2016

Fotografia współczesna

Jest to chyba najtrafniejsze przemyślenie dotyczące dzisiejszej fotografii.

„Komuś, kto wszystko temu podporządkował i wszystko poświęcił, najtrudniej pogodzić się z myślą, że to się skończyło, przestało mieć znaczenie. Już przejście z fotografii negatywowej na cyfrową było rewolucją, która odebrała zawodowi romantyzm. Wymóg szybkości przekazu sprawia, że mało kto zwraca uwagę na jego jakość, na opowieść. Zdjęcie zrobione cyfrą przez przypadkowego przechodnia ma dziś taką samą wartość jak profesjonalisty. To podobnie jak kilka zdań przesuwających się na pasku w dole ekranu telewizora bierze górę nad głównym reportażem. Zabito już TĘ FOTOGRAFIĘ. Nie jest łatwo już wykonywać ten zawód a jeszcze trudniej porzucić coś co robiło się przez pół życia, tym bardziej, że to nie była tylko profesja ale pasja i sposób na życie.”

© 2019 Adam Kucz. Wszystkie prawa zastrzeżone.